Niższe podatki? Tak, ale nie dla zamożnych

Podwojenie kwoty wolnej od PIT, które zapowiada PO, ma wśród ekonomistów więcej sympatyków niż krytyków. Ale powszechnego entuzjazmu nie budzi.

Publikacja: 27.09.2023 03:00

Niższe podatki? Tak, ale nie dla zamożnych

Foto: Adobe Stock

Podwojenie kwoty wolnej od podatku dochodowego z 30 do 60 tys. zł to jeden z kluczowych punktów programu Platformy Obywatelskiej. Znalazł się on na liście 100 propozycji na pierwszych 100 dni nowego rządu. O konieczności obniżenia opodatkowania pracy przedstawiciele PO mówią jednak od dawna. Jak przekonują, dzięki temu praca zacznie się bardziej opłacać. To zaś, wraz z innymi propozycjami tego ugrupowania, np. „babciowym”, miałoby prowadzić do wzrostu aktywności zawodowej Polaków, szczególnie kobiet. Wprawdzie już w 2022 r. w ramach tzw. Polskiego Ładu kwota wolna od PIT znacząco wzrosła (z 8 tys. do 30 tys. zł), ale korzyści dla podatników z tego tytułu częściowo zniwelowała zmiana w zasadach odliczania składek na NFZ. Ponadto rosnące szybko płace, także te najniższe, sprawiają, że liczba osób, które są zwolnione z PIT, topnieje.

Realizacja postulatu PO oznaczałaby, że osoby o dochodach do 6 tys. zł brutto nie zapłaciłyby w ogóle podatku dochodowego. Byłoby to jednak kosztowne dla budżetu. Według dr hab. Michała Brzezińskiego, profesora na Wydziale Nauk Ekonomicznych UW, w pierwszym roku reformy wpływy podatkowe zmalałyby o 27 mld zł. Czy obniżka podatków to dobry pomysł, nawet biorąc pod uwagę ten koszt? Zapytaliśmy o to uczestników panelu ekonomistów „Rzeczpospolitej” w ramach przedwyborczej sondy, której celem jest zrecenzowanie wszystkich kluczowych postulatów gospodarczych głównych ugrupowań.

Przywracanie progresji

Z tezą, że „w długim terminie bilans korzyści i kosztów dla całego społeczeństwa z tytułu zwiększenia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł brutto rocznie będzie dodatni”, zgodziło się 43 proc. spośród 30 ekonomistów, którzy wzięli udział w naszym badaniu opinii. Niespełna 7 proc. zgodziło się zdecydowanie. Grupa krytyków podwojenia kwoty wolnej również jest dość liczna: jedna trzecia ankietowanych ekonomistów sądzi, że koszty przewyższą korzyści. Ale żaden z uczestników sondy nie ma co do tego pełnego przekonania.

– Niższe podatki od wynagrodzeń stymulują podaż pracy, a więc przekładają się na zwiększenie PKB, co jest korzystne dla całego społeczeństwa – tłumaczy prof. Andrzej Cieślik z Wydziału Nauk Ekonomicznych UW.

Dr hab. Andrzej Rzońca, profesor SGH, podkreśla, że ważne jest, aby obniżka podatków miała charakter trwały, tzn. nie była finansowana wzrostem długu publicznego. W tym celu obniżka PIT wymagałaby zrównoważenia przez podwyżkę innych obciążeń lub ograniczenie wydatków publicznych.

Jak podpowiada dr Tomasz Makarewicz, wykładowca na Uniwersytecie w Bielefeld w Niemczech, warto w tym kontekście rozważyć zwiększenie stopnia progresji podatkowej, tzn. podwyższenie opodatkowania osób o wysokich dochodach. – W Polsce wpływy z podatków w relacji do PKB wciąż są niskie – tłumaczy.

– Wpływ podwojenia kwoty wolnej na gospodarkę zależałby od tego, jak zostałaby ona sfinansowana. Jeśli z emisji długu, to ten wpływ będzie negatywny. Jeśli z sensownego zwiększenia progresji podatkowej to będzie pozytywny – wtóruje mu dr Wojciech Paczos, wykładowca na Uniwersytecie w Cardiff.

Wyniki naszej sondy sugerują, że gdyby znaczącej podwyżce kwoty wolnej od podatku towarzyszyło zwiększenie progresji podatkowej, propozycja PO cieszyłaby się jeszcze większym poparciem ekonomistów. Większość ankietowanych, którzy krytycznie oceniają ten postulat, zwraca bowiem uwagę właśnie na to, że sam w sobie przyniósłby korzyści głównie osobom o wysokich dochodach.

Błędy Polskiego Ładu

– Połowa polskiego społeczeństwa o wyższych dochodach uzyska z tytułu podwojenia kwoty wolnej od PIT korzyści w wysokości aż 24 mld zł, a tylko 3 mld przypadną biedniejszej połowie. W związku z tym nierówności znacznie wzrosną – tłumaczy prof. Brzeziński. – Na przykład 10 proc. populacji o najniższych dochodach nie uzyska praktycznie nic, a 10 proc. o najwyższych dochodach zyska aż 5600 zł rocznie – dodaje.

– Nie jest dla mnie jasne, jaki jest cel tej propozycji – mówi z kolei dr hab. Michał Myck, dyrektor Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA. – System podatkowy wprowadzony w ramach pakietu Polski Ład rozdzielił obciążenia podatkiem dochodowym od obciążeń składkami na NFZ. To była błędna decyzja, która ogranicza możliwości obniżenia obciążeń podatkowych dla najmniej zarabiających – dodaje. – Dzisiejszy system oznacza, że bez względu na wysokość kwoty wolnej podatnicy i tak muszą płacić składki na ubezpieczenie zdrowotne w wysokości 9 proc. Podwojenie kwoty wolnej przyniesie korzyści wszystkim, którzy odprowadzają dziś PIT, ale osoby o najniższych dochodach skorzystają na tym w niewielkim stopniu. A dalsze ograniczanie dochodów z PIT – przy rosnących wydatkach sektora finansów publicznych – oznaczać będzie przerzucenie obciążeń na inne podatki – tłumaczy. W jego ocenie przyczyniałoby się to do ograniczenia progresywności całego systemu podatkowego.

Takie obawy ma również dr hab. Marek Kośny, profesor Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. – Tego typu zmiana stanowiłaby kolejny krok w kierunku odchodzenia od opodatkowania dochodów. To oznacza przenoszenie ciężaru opodatkowania na podatki pośrednie (np. VAT – red.), które z zasady mocniej obciążają najmniej zarabiających. W dłuższym okresie korzyść dla najmniej zarabiających jest więc wątpliwa, natomiast wzrosłyby prawdopodobnie obciążenia osób o średnich zarobkach – wyjaśnia.

O panelu Ekonomistów

Wbrew pozorom w ekonomii niewiele pytań ma jednoznaczne odpowiedzi. Celem panelu ekonomistów „Parkietu” i „Rzeczpospolitej”, który uruchomiliśmy już ponad trzy lata temu, jest pokazanie pełnego spektrum opinii na tematy ważne dla rozwoju polskiej gospodarki.
Do udziału w tym przedsięwzięciu zaprosiliśmy ponad 70 wybitnych naukowców z różnych pokoleń i ośrodków akademickich (także zagranicznych) oraz o różnorodnych zainteresowaniach naukowych. Tę grupę ekspertów regularnie prosimy o opinie i komentarze dotyczące aktualnych zagadnień z zakresu szeroko rozumianej polityki gospodarczej. W związku z nadchodzącymi wyborami do parlamentu aktualnie pytamy ich o ocenę najważniejszych gospodarczych postulatów partii politycznych.
Szczegółowe wyniki wszystkich ankiet można znaleźć na stronie: klubekspertow.rp.pl.

Podwojenie kwoty wolnej od podatku dochodowego z 30 do 60 tys. zł to jeden z kluczowych punktów programu Platformy Obywatelskiej. Znalazł się on na liście 100 propozycji na pierwszych 100 dni nowego rządu. O konieczności obniżenia opodatkowania pracy przedstawiciele PO mówią jednak od dawna. Jak przekonują, dzięki temu praca zacznie się bardziej opłacać. To zaś, wraz z innymi propozycjami tego ugrupowania, np. „babciowym”, miałoby prowadzić do wzrostu aktywności zawodowej Polaków, szczególnie kobiet. Wprawdzie już w 2022 r. w ramach tzw. Polskiego Ładu kwota wolna od PIT znacząco wzrosła (z 8 tys. do 30 tys. zł), ale korzyści dla podatników z tego tytułu częściowo zniwelowała zmiana w zasadach odliczania składek na NFZ. Ponadto rosnące szybko płace, także te najniższe, sprawiają, że liczba osób, które są zwolnione z PIT, topnieje.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Panel ekonomistów
Rząd marnuje szansę na naprawę podatku Belki
Panel ekonomistów
Ekonomiści: Euro nie sparaliżowałoby polskiej gospodarki
Panel ekonomistów
Jakub Borowski: Polska gospodarka ma polisę ubezpieczeniową od globalnych zawirowań
Panel ekonomistów
Euro w Polsce. Czy prezes NBP ma rację? Zapytaliśmy ekspertów
Panel ekonomistów
Trampolina do sukcesu: członkostwo w UE jest motorem rozwoju gospodarki
Panel ekonomistów
Większe wydatki na rolnictwo? Ekonomiści: nie tędy droga.