Panel ekonomistów

Czeka nas technologiczne bezrobocie? Opinie ekonomistów

Teza 1: Rozwój Sztucznej Inteligencji (SI) w horyzoncie dekady doprowadzi do pojawienia się w Europie tzw. technologicznego bezrobocia.

Rozwój Sztucznej Inteligencji (SI) w horyzoncie dekady doprowadzi do pojawienia się w Europie tzw. technologicznego bezrobocia.

Opinie ekspertów (34)

Marek Ignaszak

Doktor nauk ekonomicznych, adiunkt na Uniwersytecie Goethego we Frankfurcie

Odp: Zdecydowanie się nie zgadzam

Choć technologia zastępuje pewne umiejętności i zadania wykonywane przez pracowników, to jednocześnie zwiększa całkowity produkt w gospodarce. Firmy mają więcej środków na inwestycje (np. opracowywanie nowych produktów i usług), które pociągają za sobą tworzenie nowych miejsc pracy. Jeśli wzrost produktu będzie wystarczająco duży, popyt na pracę przy nowych zadaniach może w pełni zrekompensować spadek popytu na umiejętności zastąpione przez technologię. Wzrost produktu będzie większy, jeśli postęp technologiczny zastąpi umiejętności najbardziej produktywne. Ponieważ najbardziej produktywne zajęcia są najlepiej opłacane, zastąpienie ich technologią uwolni najwięcej środków, które będzie można przeznaczyć na inwestycje. Obecna trajektoria postępu technologii pozwala mieć nadzieję, że SI będzie zastępować właśnie te najlepiej płatne zajęcia. Dodatkowo, w dzisiejszych czasach gospodarki Unii Europejskiej borykają się raczej z niedoborem pracowników, a więc technologie SI wspomagające wykwalifikowanych pracowników są bardzo pożądane.
Nieco inaczej sprawa wygląda z tak zwaną ogólną sztuczną inteligencją, czyli doskonałą kopią ludzkiego umysłu lub nawet jego lepszą wersją. To nie jest jednak perspektywa najbliższej dekady.

Maciej Bukowski

Doktor nauk ekonomicznych, prezes think-tanku WiseEuropa.

Odp: Nie zgadzam się

Nie. Skalowanie nowych technologii jest procesem znacznie wolniejszym niż się to nam na ogół wydaje tj. zajmuje kilkadziesiąt lat. W tym czasie gospodarki się restrukturyzują, tworząc nowe zawody i branże. Wzrost gospodarczy jest bowiem procesem polegającym na produkowaniu większej ilości dóbr i usług przy mniejszych nakładach. A więc zmniejszenie nakładów pracy na jednostkę produktu w sektorze automatyzowanym umożliwia rozwój innych branż. Tylko w przypadku bardzo szybkiego skalowania technologii zwiększającej produktywność pracy, może pojawić się przejściowe bezrobocie, wynikające z niemożności dostosowania się podaży pracy i popytu na pracę w krótkim okresie tj. stare firmy z nową technologią zwalniają, nowe firmy jeszcze nie powstały i lub pracownicy nie zyskali niezbędnych im nowych umiejętności.

Marcin Piątkowski

Doktor hab. nauk ekonomicznych, profesor Akademii Leona Koźmińskiego.

Dr hab. Marcin Piątkowski, profesor ALK

Odp: Nie zgadzam się

Nie. Historia światowej gospodarki pokazuje, że szoki technologiczne nie prowadzą do wzrostu bezrobocia w skali całej gospodarki. Tak samo było z np. Internetem. Nie ma powodu, aby spodziewać się, że z SI będzie inaczej. Dodatkowo, wbrew wielu katastroficznym prognozom, mimo rozwoju automatyzacji, intensyfikacji wykorzystania robotów i coraz większej absorpcji SI, światowa stopa bezrobocia spadła a nie wzrosła. Gros rozwiniętych krajów na świecie zmaga się z niedoborem rąk do pracy, a nie z ich nadmiarem. Rozwój SI jest w większym stopniu szansą na redukcję braków na rynku pracy, a nie zagrożeniem dla zwiększenia bezrobocia. 

Panel ekonomistów

Czeka nas technologiczne bezrobocie? Opinie ekonomistów

Teza 2: Ze względu na strukturę zatrudnienia, Polska jest bardziej zagrożona technologicznym bezrobociem niż gospodarki wysoko rozwinięte.

Ze względu na strukturę zatrudnienia, Polska jest bardziej zagrożona technologicznym bezrobociem niż gospodarki wysoko rozwinięte.

Opinie ekspertów (34)

Joanna Tyrowicz

Profesor ekonomii, członkini Rady Polityki Pieniężnej, współzałożycielka i członkini zarządu think-tanku GRAPE.

Odp: Nie zgadzam się

Nie ma żadnych wskazań, żeby tak było. Dotąd Polska korzystała na automatyzacji (nie SI, tylko takiej zwykłej), bo przeniesienie wielu zadań do Polski było tańsze niż ich zautomatyzowanie. Jeśli rozwój SI pójdzie w kierunku obniżenia kosztów automatyzacji, to Polska straci swoją uprzywilejowaną obecnie pozycję, ale wydarzyłoby się tak prędzej czy później. Nie ma znaczenia to, która technologia to spowoduje, ma natomiast znaczenie to, czy i jak będziemy tym procesem zarządzać po stronie firm, polityki edukacyjnej i gospodarczej. 

Piotr Lewandowski

Prezes Instytutu Badań Strukturalnych, jeden z jego fundatorów.

Piotr Lewandowski, prezes Instytutu Badań Strukturalnych

Odp: Nie zgadzam się

Niedobór pracowników w Polsce będzie w przyszłości największy w zawodach wymagających wyższych kwalifikacji, a więc w tych, w których SI ma większe zastosowanie (w porównaniu do wcześniejszych technologii). Zwiększenie wykorzystania SI może pozwolić ograniczyć problem niedoboru pracowników. 

Marcin Piątkowski

Doktor hab. nauk ekonomicznych, profesor Akademii Leona Koźmińskiego.

Dr hab. Marcin Piątkowski, profesor ALK

Odp: Nie zgadzam się

Nie. Biorąc pod uwagę braki na polskim rynku pracy, trzeci najniższy poziom bezrobocia wśród krajów OECD, i szybko starzejące się społeczeństwo, SI to bardziej szansa a nie zagrożenie. 

Panel ekonomistów

Czeka nas technologiczne bezrobocie? Opinie ekonomistów

Teza 3: Rozwój SI przyspieszy wzrost gospodarczy w stopniu wystarczającym, aby skompensować negatywny wpływ tej technologii na poziom zatrudnienia.

Rozwój SI przyspieszy wzrost gospodarczy w stopniu wystarczającym, aby skompensować negatywny wpływ tej technologii na poziom zatrudnienia.

Opinie ekspertów (34)

Łukasz Rachel

Doktor nauk ekonomicznych, adiunkt na University College London.

Odp: Zgadzam się

Trzeba powiedzieć, że dzisiaj nikt nie wie jak duży wpływ będzie miała SI na produktywność, a każdy kto twierdzi inaczej nie docenia skali tej niepewności. Widełki wpływu na tempo wzrostu  produktywności rok do roku wg. np. Goldman Sachs to od 0,1 do 3 punktów procentowych - to przedział, który zawiera wszystko od "w zasadzie bez wpływu" do "cudu technologicznego". Jakikolwiek by ten wpływ nie był, ponieważ jest to progres technologiczny, rozmiar gospodarki będzie się powiększał, jest więc oczywiste, że przy odpowiedniej redystrybucji będzie można, teoretycznie, rozlokować benefity tak, aby nikt nie stracił. Oczywiście w praktyce wygląda to zupełnie inaczej - taka redystrybucja jest bardzo trudna do wprowadzenia praktycznie i politycznie, a zmiany które powiększają rozmiar ekonomicznego tortu - automatyzacja, globalizacja, a teraz SI - tworzą zwycięzców i przegranych. Starania, aby do tej odpowiedniej redystrybucji dochodziło, to jedno z najważniejszych wyzwań w obliczu SI, szczególnie że nie jest jasne, czy SI będzie korzystne dla tych, którym teraz jest najciężej czy wręcz odwrotnie. Trzeba to badać i obserwować. Teoretycznie da się to zrobić. W praktyce może być ciężko.  

Wojciech Paczos

Makroekonomista, wykładowca na Uniwersytecie w Cardiff, prezes fundacji Dobrobyt na Pokolenia.

Dr Wojciech Paczos

Odp: Zdecydowanie się nie zgadzam

Makrokonomia akademicka wie co najmniej od 80 lat (model Samuelsona-Stoplera,1941), że zmiany technologiczne (lub - jak konkretnie w tym modelu - wolny handel) średnio zwiększają poziom dobrobytu, jednocześnie generując zwycięzców i przegranych. Takie zmiany nigdy nie "kompensują" niczego same z siebie. Do tej kompensacji potrzeba polityki społecznej. Obserwowaliśmy to zjawisko bardzo dokładnie w czasie globalizacji w ostatnich 20 latach, gdy politycy neoliberalni w krajach rozwiniętych pamiętali tylko o pierwszym wyniku modelu i zupełnie zapomnieli o drugim. Globalizacja podniosła średni poziom dobrobytu, ale bez polityki społecznej, która kompensowałaby przegranych tego procesu, doszło do wzrostu nierówności i powstania niepokojów społecznych, które wyniosły do władzy populistów. Poparcie dla Brexitu w Wielkiej Brytanii bardzo dobrze koreluje się z dotkliwością polityk oszczędnościowych, a dla Donalda Trumpa w USA z miejscami dotkniętymi offshoringiem. Podobnie będzie ze sztuczną inteligencją: pojawi się grupa, która korzystając z tej technologii odniesie wielki sukces gospodarczy i finansowy. Od polityki społecznej zależy jak szeroka - lub jak wąska - to będzie grupa. 

Piotr Lewandowski

Prezes Instytutu Badań Strukturalnych, jeden z jego fundatorów.

Piotr Lewandowski, prezes Instytutu Badań Strukturalnych

Odp: Nie mam zdania

Po pierwsze, nie spodziewam się negatywnego wpływu SI na całkowity poziom zatrudnienia. Po drugie, spodziewam się umiarkowanego wpływu SI na wzrost w najbliższych latach/dekadzie, zgodnie z paradoksem Solowa. 

Więcej

Co nam da jawność wynagrodzeń? Plusy i skutki uboczne

Urlopy ojcowskie pomogą kobietom przebijać szklane sufity? Opinie ekonomistów